Przygoda na tratwie

24-05-2015

W sobotę 23 maja nie przejmując się niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, najstarsza grupa chłopców zahartowana w wielu wyprawach, wybrała się na legendarny spływ przełomem Dunajca. Oto ich opowieść:
W Sromowcach Wyżnych "zaokrętowaliśmy się" na drewnianą tratwę i w towarzystwie dwóch flisaków wypłynęliśmy na wzburzone fale Dunajca. Nasze prośby zostały wysłuchane i nie padało, a chwilami mieliśmy wrażenie, że słoneczko przesyłało nam zza chmur kilka promyków na zachętę. Płynęliśmy podziwiając piękno Rewińskiego Parku Narodowego, wsłuchując się w szum wody, śpiew ptaków i opowieści flisaków o najciekawszych mijanych obiektach. Trzy Korony wierzchołki miały przykryte mgłą, ale i tak wyglądały imponująco. Wokół nas przepływało wielu entuzjastów takich wypraw, pozdrawiając nas w języku polskim, ale najczęściej w języku słowackim, ponieważ większą część drogi płynęliśmy wzdłuż granicy ze Słowacją. Chwile grozy przeżywaliśmy, gdy tratwa wpłynęła na ostre zakola rzeki i fale wdarły się do środka. Ucierpieli zwłaszcza wychowawcy, którzy musieli wytrzymać w przemoczonych częściach garderoby do końca wycieczki :) Humor dopisywał jednak wszystkim i szczęśliwie dopłynęliśmy do przystani flisackiej w Szczawnicy. Dostaliśmy pamiątkowe zdjęcie, które uwieczniło nasze zadowolone miny. W nagrodę za dzielne przetrwanie wyprawy, dobry humor, brak paniki, naszą wspaniałą wycieczkę zakończyliśmy wizytą w McDonaldzie, gdzie oddaliśmy się "rozkoszom podniebienia".

fot. archiwum szkoły

wróć