30 lat - głuchoniewidomi w Laskach

    Początki edukacji głuchoniewidomych w Polsce sięgają roku 1938. Właśnie wtedy, w Laskach podjęto pierwszą, opisaną w polskiej literaturze, próbę kształcenia głuchoniewidomego dziecka. Była nim 10-letnia Helena Romanowska. Uczyła się tu przez rok, wykazując duże postępy w nauce, jednak wybuch II wojny światowej przerwał jej edukację. Po zakończeniu wojny ponownie przystąpiono do pracy z dziećmi. Jednym z nich była głuchoniewidoma 17-letnia Barbara Sobieska. Dziewczynka ta od 14-go roku życia stopniowo traciła słuch i wzrok. Zmarła, mając zaledwie 22 lata. W 1953 roku przyjęto do Zakładu kolejną głuchoniewidomą uczennicę - Krystynę Hryszkiewicz. Urodziła się jako dziecko zdrowe, jednak w następstwie zapalenia opon mózgowych w wieku 15 miesięcy przestała widzieć i słyszeć. Gdy miała 14 lat, jej rewalidację w Laskach podjęła siostra Emanuela Jezierska i pracowała z nią przez 8 lat. Spisywane na bieżąco obserwacje s. Jezierskiej są jedynym tego rodzaju dziennikiem, opisującym proces rozwoju umysłowego i emocjonalnego głuchoniewidomego dziecka. Materiał ten - starannie udokumentowany, w formie krótkich codziennych notatek - został opublikowany w książce pt. Obserwacje nad rozwojem głuchociemnej Krystyny Hryszkiewicz (Warszawa 1963). W 1992 roku Krystyna Hryszkiewicz zamieszkała w Żułowie, w Zakładzie Opiekuńczo-Rehabilitacyjny dla Niewidomych Kobiet, należacym do Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi. Zmarła 31 stycznia 2013 roku.

5 PAŹDZIERNIKA 2014 MINĘŁO 30 LAT NIEPRZERWANEJ PRACY Z GŁUCHONIEWIDOMYMI DZIEĆMI W LASKACH.

Pierwszych uczniów wspomina nauczyciel Ryszard Pilaszek:

  • W 1984 rozpoczęliśmy pracę z 10-letnim Rafałem. Przyczyną głuchoślepoty był w jego przypadku postępujący, genetycznie uwarunkowany zespół zwyrodnieniowy móżdżkowo-rdzeniowy Friedreicha. Na skutek zaniku nerwu wzrokowego chłopiec od urodzenia miał zaledwie poczucie światła. W wieku 8 lat, wskutek zaniku nerwu słuchowego zaczął w szybkim tempie tracić słuch. Gdy przyszedł do Lasek miał opanowaną mowę ustną. Nauczył się u nas pisać i czytać pismem brajla oraz posługiwać alfabetem dotykowym, opracowanym przez s. Emanuelę Jezierską. Opanował liczenie w zakresie kilku dziesiątek, biegle posługiwał się kalendarzem. Potrafił budować bardzo ciekawe układy przestrzenne z klocków lego. Miał bardzo duże zdolności do pracy w metalu. Przy pomocy wiertarek elektrycznych wykonywał otwory w łącznikach krzyżakowych i podstawach do regałów bibliotecznych, a także bardzo trudne cięcie prętów metalowych na frezarkach. Opanował też montaż żabek do firanek w specjalnym oprzyrządowaniu. Po odejściu z Lasek, w grudniu 1988 r., przez rok pracował w spółdzielni niewidomych montując żabki. W krótkim czasie jego stan zdrowia znacznie się pogorszył i zaczął poruszać się na wózku inwalidzkim. Obecnie Rafał ma 40 lat, mieszka z mamą.

  • We wrześniu 1989 r. rozpoczęła naukę w naszym oddziale Małgosia. Miała 11 lat. Urodziła się ze złą przemianą materii prowadzącą do hiperkalcemii. We wczesnym okresie życia nastąpił u niej zanik nerwu wzrokowego i węchowego, stopniowo zanikał nerw słuchowy, ostatecznie utrata słuchu nastąpiła w 6-7 r.ż. Podstawowym sposobem jej porozumiewania się była mowa, którą odbierała dotykiem, trzymając swoją dłoń na krtani osoby mówiącej. Dodatkowo opanowała pismo brajla oraz dotykowy alfabet punktowy w układzie Grzegorza Kozłowskiego. Małgosia przebywała w naszym oddziale przez 6 lat i ukończyła 5 lat szkoły podstawowej. Zmarła wskutek niewydolności nerek 5 października 1998r. Sylwetkę Małgosi przedstawiono w filmie dokumentalnym pt. "Ciszę i ciemność pokonam", nagranym w 1990 roku.


Tekst: Małgorzata Benisz-Stępień

http://apchor.pl/2013/10/01/Kiedy-strata-odslania-sens