Słońce dla wszystkich

14-06-2014

Słońce jest dla wszystkich

Pewnego dnia mały kotek Kuba obudził się bardzo zły, ponieważ za oknem padał deszcz. "Ale dzisiaj okropnie leje" powiedział do siebie. Przez otwarte okno wyskoczył na dwór, gdzie spotkał wronę Tadeusza. "Dzień dobry Kubusiu" powiedział Tadeusz. "Dzień dobry Tadeuszu". "Prawda, że okropnie dzisiaj leje?" "Nie wiem, ja lubię deszcz" powiedziała Wrona. "A ja go nie znoszę i kiedy tylko wyjdzie słońce, będzie ono tylko moje". "Lepiej zawołam psa Reksa". Nawet nie musiał go wołać, ponieważ Reks sam nadszedł. "Witajcie" powiedział. "Witamy cię Reksie". "Macie jakiś problem?" zapytał Reks. "Tak" Powiedział Tadeusz. "A jaki?" I Tadeusz przedstawił problem. "Bo Kuba twierdzi, że słońce należy tylko do niego". "Bardzo źle postępujesz Kubusiu powiedział Reks. "Słońce jest dla wszystkich i nikt nie może go zabrać dla siebie". "Aha to już rozumiem przepraszam was bardzo". "Wybaczamy ci Kubusiu" powiedzieli Tadeusz i Reks. I wtedy właśnie zaświeciło słońce a na niebie ukazała się przepiękna tęcza. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie i z mnóstwem radości wokół siebie. Koniec.


Agata Smurlik kl.V
Grupnik –Miesięcznik Grupy II
Nr 2-listopad 2013

wróć