List rodziców wychowanków Szkoły św. Maksymiliana

27-10-2022

Jest takie miejsce w Polsce, gdzie w Puszczy Kampinoskiej , wśród szumu drzew i śpiewu ptaków, słychać stukanie białej laski o kostkę chodnika, gdzie czas pędzi swoim rytmem, a życie toczy się z zamkniętymi oczami….

To tam swój dom przez 10 miesięcy w roku mają nasze dzieci.

To tu pracują ludzie z pasją i poświęceniem. Ludzie, dla których nie ma rzeczy niemożliwych. Ludzie o dobrym sercu i ogromnej cierpliwości , determinacji oraz wiedzy jak z małego bezradnego, często z obciążeniami dysfunkcyjnymi człowieka, ukształtować mocarza, który z zamkniętymi oczami będzie na tyle niezależny i samodzielny, aby żyć wśród społeczeństwa.

Ta praca jest bezcenna, a pomoc i nauka czynności życia codziennego naszych dzieci to poświęcenie, za które właśnie w dniu 14 października wypada po prostu podziękować.

Szczególnie widać to na przykładzie Szkoły Specjalnej Św. Maksymiliana w Laskach. To tutaj edukują się nasze dzieci. To tutaj w internacie czują się jak u siebie w domu. To ogromna zasługa kadry pedagogicznej, zespołu ludzi z pasją, sercem i wiedzą. 

Szkoła Św. Maksymiliana jest placówką zapewniającą naukę dzieciom z dysfunkcją wzroku oraz niepełnosprawnością intelektualną wraz z towarzyszącymi temu sprzężeniami. Nasze Dzieci są trudne, często nierozumiane przez swoje środowisko w miejscu zamieszkania, często wśród bliskiej rodziny. Nie rozumiane, bo inne, krzyczące, drapiące, szczypiące, kiwające się, milczące , wycofane. Jest duże spektrum zachowań naszych dzieci, każde inne i specyficzne. To w jaki sposób jesteśmy postrzegani w społeczeństwie z “naszą niepełnosprawnością” wiemy tylko my sami.

Jesteśmy grupą rodziców Maluchów z Internatu , grupą która się zintegrowała dzięki dobrej komunikacji internatu z Rodzicami oraz Wychowawców klas z Rodzicami. Czujemy się zaopiekowani, mamy na bieżąco informacje o naszych dzieciach, a postępy naszych Pociech są jednoznacznym wyznacznikiem, że praca tych wszystkich specjalistów od zadań trudnych ma sens.

Szkoła jest przyjazna dla Rodzica, daje poczucie stabilności i bezpieczeństwa na gruncie emocji. My rodzice mamy tę pewność, że nasze dzieci są dobrze zaopiekowane, a tym samym bez żadnych wyrzutów sumienia możemy je zostawić w Internacie Szkoły.

Realia są takie, że Uczniowie Szkoły są praktycznie z całej Polski, a także z Ukrainy. Dlatego drugim domem jest dla nich Internat i jego Wychowawcy.

Każdy z nas miał duże obawy przed pozostawieniem dziecka w Szkole , ale każdy z nas też wie, że sam nie jest w stanie zapewnić takiej edukacji w domu. Nawet przy nauczaniu indywidualnym w domu, efekty nie byłyby tak widoczne. Poza tym nasze dzieci potrzebują kontaktu z rówieśnikami, integracji, zabawy i kontaktu z innymi ludźmi, a my – rodzice po prostu chwilowego resetu i odpoczynku.

Chcemy się tutaj podzielić naszymi spostrzeżeniami oraz wyrazić nasze opinie na temat Szkoły i Internatu.

“Dawid jest już 5 rok w Szkole Św.  Maksymiliana. Ma tu zapewnioną edukację i opiekę na swoim poziomie. Z chęcią chce jeździć do szkoły. Lubi chodzić na basen i dobrze odnajduje się w orientacji przestrzennej. Dużo korzysta ze wzroku. Bardzo podobają nam się “zielone lekcje” organizowane przez szkołę, wycieczki dla uczniów, rodziców oraz grona pedagogicznego. Dzięki nim mamy możliwość poznania wychowawców oraz nauczycieli naszych dzieci, a także możemy podzielić się swoimi problemami i troskami z innymi rodzicami. W ubiegłym roku szkolnym wyjazd był do Sobieszewa. To był piękny czas i dobrze zorganizowane wycieczki nad morzem. Nie ukrywam – wolimy z Dawidem zdecydowanie wyjazdy do Rabki – jest tam więcej atrakcji turystycznych :)” – Edyta, mama Dawida

“My z Leonkiem dziękujemy wszystkim wychowawcom, terapeutom, pracownikom ośrodka i szkoły za ogrom ciepła, wyrozumiałości, wsparcia, rodzinnej atmosfery. Od początku nie czujemy się tu anonimowo, pozostawieni sami sobie. W Laskach zawsze każdy serdecznie nas przywita. Leon zaś wraca do domu i dzieli się z nami całą dobrocią i mądrością zebraną w ośrodku“ – Marcelina, mama Leona

“Nasz syn, Filip, ma 11 lat. Choruje na retinopatię V stopnia. W chwili obecnej uczęszcza do Szkoły Podstawowej Specjalnej Św. Maksymiliana w Laskach i widać po synu jaką sprawia mu to radość. Będąc w domu, na samo słowo SZKOŁA reaguje radością, wstaje, chce się ubierać i jechać tam. To nam pokazuje, że zarówno nauczyciele jak i wychowawcy z internatu dbają o niego i zapewne o inne dzieci. Widać ile wkładają w swoją pracę serca, aby mogły się tam czuć jak w domu. Nawet w rozmowach z nimi czuć, że są tam z powołania i chcą jak najlepiej dla Naszych dzieci, ucząc i bawiąc je tak, aby poznały świat - nie widząc. Z każdym dniem pobytu w szkole Filip pokazuje nam ile potrafi, jak rozwija swoje umiejętności i pasje. Praca wychowawców nie kończy się z godzinami wyznaczonymi przez ich grafik, bo gdy nasze dzieci chorują to wtedy pytają się o zdrowie i samopoczucie naszych dzieci. Dziękujemy Wam za to, że jesteście“ - Katarzyna i Krzysztof, rodzice Filipa

“Pawełek chodzi już drugi rok do szkoły Św. Maksymiliana, jest pod dobrą opieką wychowawczyni, pani Anny. Zrobił duże postępy, ma zapewnioną rehabilitację oraz dużo dodatkowych zajęć. Bardzo lubi chodzić na basen i jeździć rowerem. Ja mam tę pewność, że wybór Szkoły w Laskach to dobra decyzja, bo tu mój syn otrzyma wykształcenie dostosowane do jego potrzeb” – Karolina, mama Pawła 

“Dzięki Szkole Św. Maksymiliana Karolek ma możliwość rozwijania się i doświadczania świata w sposób dostosowany do swoich możliwości. Ilość i różnorodność zajęć przynosi niesamowite efekty, o których mogłam tylko marzyć. Zwiększa się rozumienie Karolka odnośnie otaczającego go świata, a przede wszystkim rośnie jego samodzielność. Karolek traktuje szkołę i internat jak drugi dom, czuje się tam bezpieczny i szczęśliwy. Najistotniejsze i najwspanialsze jest podejście całej kadry w szkole i internacie. Nigdzie indziej nie ma ludzi z tak wielkim sercem, którzy wkładają tyle pasji i zaangażowania w swoją pracę. Czasem dzieci wchodzą im na głowę (dosłownie, dowód na zdjęciu 

“Jaś chodzi już drugi rok do Szkoły , od niedzieli do piątku pozostaje w internacie. Jest bardzo trudny i od początku pokazał na co go stać . Po około pół roku widać było efekty pracy, które zauważyli także terapeuci z Lublina, gdzie syn regularnie chodzi na zajęcia z integracji sensorycznej, tyflopedagogiczne zajęcia w Klubie Ikar oraz do neurologopedy pani Gosi. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że Jaś zrobił duże postępy. Dla mnie głównym wyznacznikiem tego, że dobrze się czuje w szkole i internacie była jego chęć wyjazdu. Ciągle opowiadał o panu Marcinie i Janku, o kolegach z internatu. Jak dziecko mówi „pakuj walizkę, bo jutro jedziemy do internatu”, to chyba nie trzeba szukać innych potwierdzeń? Jestem ogromnie wdzięczna za ogromne serce i dobroć nauczycieli i wychowawców, które widać nie tylko w opiece, nauce naszych dzieci, ale także w sposobie przekazywania informacji nam rodzicom. Nie ma trudnych spraw, wszystko jest na bieżąco wyjaśniane, a jak pojawiają się trudności z dzieckiem, to jest rozmowa i szukanie sposobu, aby coś zmienić, poprawić, bo tu chodzi o dobro dziecka. W tym właśnie widać pełen profesjonalizm oraz pasję pracujących tu osób, które tworzą zgrany zespół" – Katarzyna, mama Jasia 

 “Włodzio jest uczniem drugiej klasy. Jest pod opieką wychowawczyni, pani Anny oraz pani Martyny. Z chęcią chodzi do szkoły. Jestem bardzo wdzięczna za miłość, wychowanie i edukację mojego syna. Lepiej zaczął chodzić, mówić i stał się bardziej niezależny w zakresie toalety i samodzielnego jedzenia, bardzo bystry chłopiec. Dziękujemy wszystkim za zrozumienie, pomoc i wsparcie dla Ukraińców w trudnym dla Ukrainy czasie z powodu wojny. Gratulujemy całej kadrze pedagogicznej. Szczęśliwego Dnia Nauczyciela i życzymy sukcesów w pracy i przyzwoitej płacy” – Tatiana, mama Włodzia 

“Laski są aż 300 km od naszego miejsca zamieszkania. Przed pierwszym wyjazdem Henia do szkoły z internatem w naszych głowach krążyły niespokojne myśli: tak daleko od domu, jak sobie poradzi, czy będzie tęsknił, czy mu się spodoba. Wybór szkoły w Laskach był dla nas trudną decyzją. Dziś wiemy, że najlepszą.

Henryk jest uczniem I klasy i dzieli pokój z kolegami w internacie. Tak daleko od domu, jednak pod opiekuńczymi skrzydłami cudownych ludzi. Zaczyna wspaniałą przygodę, na którą w żadnej innej szkole, w żadnym innym miejscu nie miałby szans.

Obserwujemy wzruszeni jak dzięki codziennej pracy nauczycieli i wychowawców, którzy wspierają również nas, nasze dziecko się zmienia. Dla rodziców dziecko jest wyjątkowe i takie też jest dla nich. Wiedza, doświadczenie, serce, wiara w dziecko, szukanie w nim tego, co wyjątkowe – to cechy charakterystyczne dla Ośrodka w Laskach. Pomimo fizycznej odległości czujemy, jak blisko jest wsparcie i zrozumienie. W tym miejscu wszyscy cieszą się z sukcesów naszego dziecka. Laski są niezwykłe, tam dzieją się cuda. Dziękujemy, że jesteście” – Iwona i Wojtek, rodzice Henia

„Paulinka ma 10 lat i swoją przygodę z Laskami rozpoczęła w 2013 roku na wczesnej interwencji. Potem 7 lat w przedszkolu i obecnie jest w drugiej klasie Szkoły Św. Maksymiliana.  Wychowawczynią Paulinki jest pani Anna. Paulinka często mówi do pani Anny: „Pani Aniuniu, Pani Aniuniu kocham Cię”. Chyba więcej pisać nie ma potrzeby” – Tatiana, mama Paulinki 

To tylko kilka opinii naszych rodziców na temat Szkoły Specjalnej Św. Maksymiliana w Laskach. Każda potwierdza, że praca wszystkich pedagogów ma sens, a my rodzice widzimy wielki wysiłek, oddanie i ogromne zaangażowanie każdego z Was w rozwój naszych dzieci. Dzięki Wam nasze dzieci pokonują bariery, wychodzą poza schematy i stają się samodzielne, niezależne w miarę swoich możliwości oraz są po prostu szczęśliwe.

W ten oto sposób chcieliśmy Wam wszystkim, drodzy pedagodzy ze Szkoły Specjalnej Św. Maksymiliana w Laskach, po prostu, tak zwyczajnie PODZIĘKOWAĆ.

Wasza edukacja, trud i wysiłek jaki wkładacie w codzienną pracę z naszymi dziećmi jest dla nas nieocenionym, wręcz bezcennym darem, a wartości oraz zasady jakie kierują Waszym podejściem do każdego dziecka potwierdzają tylko, że jesteście ludźmi z pasją, charyzmą ducha oraz wielką empatią i dobrocią serca.

"Nauczyciel to jedna z najbardziej wyjątkowych postaci na całym świecie, bo któż inny mógłby każdego dnia ofiarowywać to, co w nim najlepszego, cudzym dzieciom?” - Deanna Beisser

Dziękujemy wszystkim Pedagogom ze Szkoły Specjalnej Św Maksymiliana w Laskach. Terapeutom, wychowawcom klas, internatu, świetlicy, nauczycielom oraz całej kadrze wspierającej pracę Szkoły. Rodzice

Do naszych podziękowań dołączamy zdjęcia, które od Was otrzymujemy, gdy nasze dzieci są z Wami. To one są potwierdzeniem Waszego szczerego podejścia do pracy, szacunku do niepełnosprawnego dziecka i jego rodzica. Tutaj już słowa nie będą potrzebne, aby odczytać radość i szczęście naszych dzieci.

wróć