TRIUNO

16-03-2016

Okładka książki
Okładka książki "Triuno. Instytucje we wspólnocie Lasek 1911-1961"

Władysław Gołąb 

 

Dar dla Dzieła Lasek

W 2015 r. ukazała się książka dr Elżbiety Przybył-Sadowskiej Triuno. Instytucje we wspólnocie Lasek 1911-1961 opublikowana w Wydawnictwie „Libron”. Autorka jest religioznawcą, adiunktem w Zakładzie Historii Chrześcijaństwa Instytutu Religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wcześniej ukazały się następujące pozycje jej autorstwa: W cieniu Antychrysta. Idee staroobrzędowców w XVII wieku (Kraków 1999), Wyznania wiary. Kościoły orientalne i prawosławne (Kraków 2006) i Prawosławie (Kraków 2000 i 2006).

Elżbieta Przybył-Sadowska do Lasek trafiła dzięki prof. Annie Świderkównie, z którą w 2002 r. przeprowadziła wywiad stanowiący treść książki Chodzić po wodzie. Wtedy to zaprzyjaźniła się z s. Hieronimą. Gdy zbliżała się setna rocznica powstania Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi, zaistniała potrzeba opracowania historii Dzieła Lasek. Zarząd Towarzystwa powierzył to zadanie pani Elżbiecie Przybył-Sadowskiej. Początkowo miała być to historia widziana oczami ludzi Lasek. Jednak autorka zachwyciła się  ideą Matki Elżbiety Czackiej, tym niezwykłym Dziełem w historii Kościoła. Jednocześnie Uniwersytet Jagielloński domagał się, aby pani Przybył-Sadowska przygotowała pracę habilitacyjną. Wtedy zrodziła się myśl o napisaniu pracy na temat „Triuno”.

Tom, który trafia do rąk czytelników jest pierwszym elementem większego dzieła obejmującego trzy tomy. Drugi poświęcony będzie historii Towarzystwa, albo raczej Dzieła w oczach ludzi Lasek. Tom ten nie wejdzie w ramy pracy habilitacyjnej, a zatem będzie wolny od rygorów wiążących się z habilitacją. Wierzę, że będzie to również praca doskonale udokumentowana.

 Triuno. Instytucje we wspólnocie Lasek 1911-1961 obejmuje 277 stron, 510 przypisów zamieszczonych pod tekstem, 19 stron bibliografii, w tym źródła drukowane i archiwalne, 11 stron ilustracji całostronicowych. Wprowadzenie liczące 43 strony ukazuje nam warsztat naukowy autorki. Pod względem naukowym jest to praca doskonała, świetnie udokumentowała i co najważniejsze łatwa do czytania, a dla większości czytelników może być odkrywcza.

Już na okładce  książki m.in. czytamy:

Podwarszawskie Laski, ze znajdującym się tam ośrodkiem dla niewidomych prowadzonym przez Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi przy współpracy ze Zgromadzeniem Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, to miejsce szczególne i ważne dla dziejów polskiego katolicyzmu,  a zwłaszcza dla odrodzenia religijnego i formacji katolickich środowisk inteligenckich w dwudziestoleciu międzywojennym. Niepodważalna jest również rola, jaką odegrało w późniejszej historii powojennej, gdyż z miejscem tym związanych jest wiele różnych środowisk, twórców kultury i działaczy opozycyjnych.

Struktura tego środowiska i wspólnoty, którą ono utworzyło, zawsze wymykała się tradycyjnemu pojmowaniu relacji pomiędzy różnymi podmiotami w Kościele, szczególnie między duchowieństwem i osobami świeckimi. Model wypracowany w Laskach przez Matkę Elżbietę Różę Czacką (1876-1961) z pewnością należy uznać za unikatowy. System zakładający równorzędną współpracę pomiędzy zakonnicami i osobami świeckimi, a także pomiędzy osobami niepełnosprawnymi i pełnosprawnymi był na tyle nowoczesny, że o kilka dziesięcioleci poprzedził rozwiązania oficjalnie przyjęte w Kościele podczas II Soboru Watykańskiego (…).

TRIUNO, dosłownie „troista jedność”, to nazwa nadana wspólnocie stworzonej przez Matkę Elżbietę Różę Czacką przez jej bliskiego współpracownika ks. Władysława Korniłowicza w 1924 r. Miała ona z jednej strony wyrażać cześć dla Trójcy Świętej, a więc podkreślać religijny charakter działalności wspólnoty, z drugiej zaś stanowić odzwierciedlenie struktury samej grupy, którą na równych prawach tworzyli niewidomi, świeccy współpracownicy Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi i zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża.

W książce rozdziały poświęcone są: Towarzystwu, Zgromadzeniu, Trzeciemu zakonowi św. Franciszka w Laskach, Bibliotece Wiedzy Religijnej, „Kółku”, „Verbum” i Domowi Rekolekcyjnemu w Laskach.

Autorka bardzo celnie pisze:

Zastanawiające jest jednak to, że mimo tej dość powszechnej zgodności opinii o wadze dokonań środowiska Lasek dla historii Kościoła w Polsce ciągle brakuje całościowego opracowania pokazującego, na czym właściwie ów fenomen polega. W rezultacie zarówno w wypowiedziach naukowców, jak i współczesnych hierarchów kościelnych często znaleźć można podstawowe błędy wynikające z niezrozumienia specyfiki środowiska Lasek, jego historii i struktury organizacyjnej. Do tych najczęściej powtarzanych błędów z pewnością należy zaliczyć najczęściej powtarzane wypowiedzi, że zakład w Laskach prowadzą siostry Franciszkanki Służebnice Krzyża, co należałoby de facto zrównać z opinią, że ośrodek w Laskach stanowi własność Zgromadzenia.

Na potwierdzenie tej tezy zainteresowanych odsyłam do: Zakony w Polsce[1], IV Synod Archidiecezji Warszawskiej[2] oraz Słownik geograficzno-krajoznawczy Polski[3].

Dalej autorka pisze:

W znakomitej większości przypadków źródłem tego typu nieporozumień jest niezrozumienie złożonego charakteru i specyfiki społeczności Lasek oraz rodzaju relacji, jakie wiążą poszczególne podmioty tam działające, a także historycznych uwarunkowań, które zrodziły taką właśnie, a nie inną strukturę.

Autorka podkreśla, że wspólnota Lasek opierała się na mocnych osobowościach, jak Matka Czacka, ks. Władysław Korniłowicz i ich najbliżsi współpracownicy. Wspólnotę tę na przestrzeni lat nazywano Dziełem Lasek, Dziełem Niewidomych a po śmierci Założycielki Dziełem Matki Elżbiety Róży Czackiej.

„Wspólnota to fuzja uczuć i myśli, tradycji i zobowiązań, członkowstwa i woli. Może być zbudowana lub przejawiać się symbolicznie poprzez miejsce zamieszkania, religię, naród, rasę, obywatelstwo albo krucjatę. Jej archetypem, zarówno historycznie jak i symbolicznie, jest rodzina”. Dlatego Matka Czacka wspólnotę laskowską nazywa rodziną; w tej rodzinie sama pełni funkcję matki, a ksiądz Korniłowicz ojca.

Pani Elżbieta Przybył-Sadowska poza źródłami publikowanymi przewertowała z benedyktyńską skrupulatnością archiwa Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi, Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, Matki Elżbiety Róży Czackiej i ks. Władysława Korniłowicza. Archiwa te niestety nie są jeszcze do końca opracowane, dlatego jej praca ma tak ogromne znaczenie, gdyż kompleksowo, w sposób naukowy ukazuje nam pierwsze pięćdziesiąt lat Dzieła i to w najszerszym znaczeniu definicji.

Omawiając początki działalności Towarzystwa autorka napisała: „Róża Czacka od samego początku w swojej działalności była nastawiona przede wszystkim na rewalidację niewidomych, a nie na doraźną pomoc materialną”. Powoływane początkowo na terenie Warszawy domy nazywano „zakładami” i dlatego jeszcze po drugiej wojnie światowej mówiło się „Zakłady dla Niewidomych w Laskach”. Róża Czacka realizowała zaczerpniętą od francuskiego tyflopedagoga zasadę: „uczynić z niewidomego człowieka społecznie użytecznego”. Maurice Sizeranne napisał: „Nasze przedsięwzięcie udało się, ponieważ my, którzy je zapoczątkowaliśmy, jesteśmy niewidomi (…). Marzę o umieszczeniu przy każdym niewidomym ręki, która by go wiodła i podtrzymywała przez całe życie”. Idea ta utwierdziła Różę Czacką w przekonaniu, że zgodnie z zaleceniem dr. Bolesława Gepnera powinna zająć się problemem niewidomych w Polsce.

Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi zarejestrowały jeszcze władze carskie 11 maja 1911 r. Do Lasek działy opieki zamkniętej działające na terenie Warszawy zostały przeniesione dopiero w latach dwudziestych. Od 1966 r., a nie jak podała autorka od 1969 r., decyzją kuratorium szkoły i internaty w Laskach tworzą „Ośrodek Szkolno-Wychowawczy”.

 Swoiste apogeum Zakłady dla niewidomych w Laskach przeżywały w połowie lat trzydziestych. W siedmioletniej szkole powszechnej realizowano ogólnie obowiązujący program rozszerzony o naukę języka francuskiego oraz o prace ręczne (naukę zawodu) i umuzykalnienie. Lekcje gry na fortepianie prowadzili niewidomi nauczyciele: dr Włodzimierz Dolański oraz skrzypek i pianista Włodzimierz Bielajew. Między innymi ich uczniem był Edwin Kowalik, który uzyskał wyróżnienie na V Konkursie Chopinowskim w 1955 r. W 1935 r. w Laskach pracowało 27 nauczycieli, w tym 7 niewidomych.

Autorka ukazuje nowatorski charakter szkoły w Laskach; już od 1931 r. podjęto pracę z niewidomymi dziećmi z niepełnosprawnością intelektualną, a w r. 1937 wydzielono grupę 12 dzieci i powierzono ich wychowanie s. Klarze Jaroszyńskiej. Była to pierwsza tego typu placówka w Polsce. Dalej autorka szczegółowo przedstawia trudności, z jakimi Towarzystwo spotkało się w latach powojennych:

Śmierć Matki Czackiej (1961) poprzedziła wieloletnia choroba, która odcięła ją od zarządzania Towarzystwem i Zgromadzeniem; chociaż od 1937 prezesem Towarzystwa był Antoni Marylski, dla wszystkich osób związanych z Towarzystwem i instytucjami z nim współpracującymi Matka Czacka była niekwestionowanym autorytetem i ostateczną instancją w sprawach, które wydawały się nie do rozwiązania (…) wszystkie ważniejsze decyzje dotyczące spraw Towarzystwa i całego Dzieła podejmowane były wspólnie z nią i to ona właśnie wyznaczała zasadnicze kierunki rozwoju.

Zacytowany fragment ukazuje, jak dobrze autorka weszła w sprawy związane z Dziełem Lasek.

Drugi rozdział omawianej pracy dotyczy Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, które decyzją władz kościelnych powstało 1 grudnia 1918 r. Dla władz kościelnych nie była to decyzja łatwa; pani Elżbieta Przybył-Sadowska z ogromnym obiektywizmem przedstawia całą złożoność nie występującej dotąd w Kościele struktury organizacyjnej tworzącego się Dzieła. Do tego doszły trudności materialne i osobowe – brak dobrze przygotowanych intelektualnie kandydatek do Zgromadzenia. Pamiętajmy, że dzieła święte zawsze rodzą się w trudach.

Pierwszą konstytucję Zgromadzenia zatwierdzono dopiero w 1922 r. Określiła ona obecną już w Zgromadzeniu strukturę: jeden chór, praca na rzecz niewidomych i wierność idei św. Franciszka z Asyżu.

Pierwszą umowę Zgromadzenia z Towarzystwem Opieki nad Ociemniałymi podpisano dopiero w latach trzydziestych, ale praktycznie z dniem 1 grudnia 1918 r., kiedy to Zakłady Towarzystwa opuściły siostry Obliczanki. Praca sióstr postulantek była nieodpłatna, pracowały po prostu za utrzymanie. Także rzecz się miała aż do czasów drugiej wojny światowej. W tym pierwszym okresie wiele postulantek opuszczało Zgromadzenie ze względu na trudne warunki życia. Jak pisze autorka:

Ważną trudnością zorganizowania życia zakonnego i prowadzenia regularnej formacji pierwszych sióstr były ekstremalne warunki bytowe. Można je streścić w kilku słowach: ciężka praca, niewyobrażalna ciasnota i głód.

Postulantki po prostu opuszczały Zgromadzenie, nie mogąc wytrzymać takich warunków. Mimo to Zgromadzenie rozwijało się, współpracując z Towarzystwem. Bardzo trudnym okresem były lata okupacji, a po wyzwoleniu czasy Polski Ludowej. Autorka szczegółowo wypunktowuje ważne wydarzenia: śmierć Ojca Korniłowicza, choroba Matki Czackiej, przejęcie klasztoru i kościoła św. Marcina na Piwnej w Warszawie i wspólna z Towarzystwem walka o religijne oblicze Dzieła Lasek we wszystkich wymiarach. Oczywiście główny front walki spadał na Towarzystwo, ale jak już wyżej było powiedziane, nic w Dziele nie odbywało się bez udziału Matki Czackiej. Jak pisze pani Przybył-Sadowska:

Już w 1945 r. Matka Czacka przezornie usunęła większość sióstr z eksponowanych stanowisk w Zakładzie. Ich miejsce zajęli wieloletni świeccy współpracownicy i członkowie Towarzystwa. Kierownikiem wszystkich placówek edukacyjnych w Laskach w 1945 r. został Zygmunt Serafinowicz. (Przed wojną to stanowisko zajmowała siostra Teresa Landy, a w czasie wojny siostra Maria Stefania Wyrzykowska). On także wraz z Henrykiem Ruszczycem i Zofią Morawską miał odtąd reprezentować Zakład wobec władz.

Dowodzi to ogromnej mądrości Matki. Zgodnie z zaleceniami władz siostry zakonne powinny być wycofane ze stanowisk nauczycielskich, poza nauką religii. Laski temu zaleceniu nigdy się nie podporządkowały.

Rok 1950 był przełomowy; Matka Czacka zrezygnowała z funkcji przełożonej generalnej i przekazała tę funkcję siostrze Benedykcie, choć nadal zachowała stanowisko prezesa Zarządu Towarzystwa aż do śmierci. W tymże roku ukończyła prace nad dwoma niezwykle ważnymi dokumentami: Konstytucją Zgromadzenia i Dyrektorium. Są to niewątpliwie dwa najważniejsze teksty formacyjne Zgrmadzenia i jak wspominała s. Maria Gołębiowska stanowiły one rodzaj testamentu Założycielki. Konstytucje są przede wszystkim tekstem z zakresu prawodawstwa zakonnego, Dyrektorium zaś skupia się na duchowości i ma zdecydowanie szersze przeznaczenie, dotyka bowiem nie tylko duchowości Zgromadzenia, ale też duchowości i formacji całego Dzieła.

Pierwsza Kapituła Generalna Zgromadzenia odbyła się w czerwcu 1956 r. (od tej pory kapituły generalne odbywają się co sześć lat), podczas której na przełożoną generalną wybrano ponownie s. Benedyktę Woyczyńską. Podczas Kapituły w 1962 r. przełożoną generalną Zgromadzenia wybrana została s. Maria Stefania Wyrzykowska. W latach pięćdziesiątych ważnym wydarzeniem dla Zgromadzenia było powołanie domu zakonnego przy kościele św. Marcina przy ul. Piwnej w Warszawie i powołanie przez Księdza Prymasa Wyszyńskiego w 1958 r. Krajowego Duszpasterza Niewidomych ks. Tadeusza Fedorowicza, który w Laskach był następcą ks. Władysława Korniłowicza.

Kolejne rozdziały opisują instytucje, które związane są z Dziełem Lasek, ale ich cele daleko wykraczają poza problematykę związaną z niewidomymi;  Trzeci zakon św. Franciszka w Laskach działał w latach 1919-1939 r. Jego ojcem duchowym był ks. Władysław Korniłowicz. Pierwsze zanotowane zapisy do tego Zakonu pochodzą z 1923 r. Zakon miał charakter zarówno żeński jak i męski. Braci z Trzeciego Zakonu Matka Czacka skierowała do pracy wychowawczej z niewidomymi chłopcami. W szczytowym okresie liczył on 12 braci, a przełożonym był najbliższy współpracownik Matki Antoni Marylski, który przyjął imię zakonne Piotr. Po wybuchu drugiej wojny światowej zakon ostatecznie przestał istnieć.  

Drugą instytucją opisaną przez autorkę jest Biblioteka Wiedzy Religijnej, powstała z inicjatywy hrabiny Ireny z Jezierskich Tyszkiewiczowej. Również i ta instytucja została powołana przy duchowym wsparciu ks. Władysława Korniłowicza. Patronką Biblioteki jest św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Bezcenne zbiory obejmowały dzieła teologiczne, filozoficzne i literaturę młodzieżową w 1944 r. spalili Niemcy. Po drugiej wojnie światowej z ogromnym wysiłkiem przyjaciół Dzieła Lasek udało się Bibliotekę stworzyć na nowo w klasztorze przy ul. Piwnej w Warszawie. Dziś Biblioteka liczy ok. 100 tys. pozycji.

Kolejną instytucje stanowiło „Kółko”  składające się z młodych intelektualistów poszukujących prawdy i sens życia. „Kółko” założył ks. Korniłowicz jeszcze przed poznaniem Matki Czackiej, która miła ogromny wpływ na kształtowanie się duchowości w późniejszych latach jego istnienia. Z tego środowiska pochodzi najbliższa współpracowniczka Matki s. Teresa Landy. W „Kółku” zrodziła się też inicjatywa założenia czasopisma „Verbum”. Pierwszy kwartalnik ukazał się w 1934 r. i do wybuchu wojny wydano 22 numery. Autorka nie pomija spraw trudnych. Z dużą kulturą informuje o konflikcie, jaki miał miejsce pomiędzy Marią Winowską a księdzem Korniłowiczem. Przypomina, że wspólnota Lasek stanęła wyraźnie po stronie ks. Korniłowicza, który był człowiekiem wielkiej pokory i szukał porozumienia i zgody. Matka Czacka miała do księdza bezgraniczne zaufanie.

Ostatnią instytucją ściśle związaną z Dziełem Lasek jest Dom Rekolekcyjny. O jego założeniach ideowych na zebraniu komitetu budowy w 1931 r. ks. Korniłowicz mówił: 

Dom staje w Laskach w siedzibie Matki Czackiej i nie jest to przypadkowe. W założeniu instytucji dla ociemniałych było przyjęcie z poddaniem ślepoty fizycznej i ofiarowanie jej za tych, którzy dotknięci są ślepotą duchową. Jest więc tam nagromadzony kapitał modlitw i ofiar tak koniecznych dla tego rodzaju Domu, gdzie ludzie mają otrzymywać światło i odnajdywać to, co najistotniejsze w życiu.

Stąd już prosty wniosek: Celem Dzieła Lasek jest niesienie światła niewidomym na ciele, a przez to obdarzanie światłem niewidomych na duszy.

Duży Dom Rekolekcyjny, który miał powstać na Górze Ojca, w pobliżu Zakładu, nigdy nie powstał z powodu wybuchu wojny

Tzw. mały Dom Rekolekcyjny zbudowany został na terenie Lasek w latach 1932-1933. „Większość wyposażenia domu, w tym wyposażenie kaplicy, ufundowała wdowa po pisarzu i działaczu społecznym Leonie Reynelu”.

W zakończeniu rozdziału autorka napisała:

Wszystkie omówione w książce instytucje powstały w celu prowadzenia konkretnej, wyraźnie wyodrębnionej działalności, która jednak łączyła się z głównymi celami wspólnoty. Co dość istotne – znacząca większość tych instytucji ma wyraźnie zdeklarowany charakter religijny. Jedynie Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w sensie formalnym (statutowym) nie jest organizacją religijną, lecz świeckim towarzystwem charytatywnym. Wypowiedzi Założycielki i jej najbliższych współpracowników wyraźnie pokazują jednak, że główną motywacją dla prowadzenia przez nich działalności, prócz oczywistej chęci pomocy osobom niewidomym, były otwarcie deklarowane poglądy religijne, a działalność Towarzystwa stanowiła miejsce ich wcielania w życie.

Myślę, że z tym poglądem autorki w zasadzie można się zgodzić, z małym zastrzeżeniem: Towarzystwo w założeniu było stowarzyszeniem świeckim, ale o kierunku wychowawczo-szkoleniowym, a charytatywnym tylko w odniesieniu do ogółu niewidomych żyjących w chwili powstania Towarzystwa w skrajnej nędzy. Już od r. 1922 Towarzystwo ideowo stało się organizacją o zdecydowanym kierunku katolickim, a formalnie charakter ten przyjęło dopiero po zmianach statutowych w latach dziewięćdziesiątych.

Gorąco dziękuję pani Elżbiecie Przybył-Sadowskiej za jej skrupulatną i niestrudzoną pracę. Powstał doskonałe opracowanie historii „Triuno” za pierwsze pięćdziesiąt lat istnienia.

Triuno. Instytucje we wspólnocie Lasek 1911-1961 to książka poza walorami naukowo-ideowymi i historycznymi bardzo starannie wydana. Brązowa okładka kolorystycznie nawiązująca do stylu franciszkańskiego posiada dodatkowy element w postaci napisanego brajlem tytułu i autora książki. W książce znajdują się czarno-białe zdjęcia archiwalne, wykaz ilustracji, obszerna bibliografia oraz indeks osobowy. Wszystko to sprawia, że jest to niezwykle cenny dar dla Dzieła Lasek.

 



[1] Zakony w Polsce, opr. Michał Grychowski i ks. Józef Marecki, wyd. Carta Blanca, 2009, str. 274.

[2] IV Synod Archidiecezji Warszawskiej, Wydawnictwo Archidiecezji Warszawskiej, 2003, statut 410.

[3] Słownik geograficzno-krajoznawczy Polski, Wydawnictwo Naukowe PWN, 1994 [hasło: Laski, str. 335].

wróć